Archiwum kategorii ‘Historie pisane przez życie’

Dodał(a) marta dnia 26 - 02 - 2011 0 Komentarzy

► Okres, gdy młode bociany odbywają swe pierwsze loty jest dla nich nie tylko próbą sił, ale również pułapką niebezpieczeństw. Ptaki te, niedoświadczone jeszcze w lataniu ulegają często różnym wypadkom, mniej lub bardziej tragicznym w skutkach. Historia, którą chcę przedstawić na szczęście skończyła się dobrze. Jeszcze przed moim wyjazdem do Polski, Basia Herzog poinformowała mnie o akcji ratowania młodego boćka, który znalazł się u niej w … ogrodzie. Bocian ten, ratowany przez Pawła Dolatę miał  [ Czytaj więcej ]

Dodał(a) Agata dnia 26 - 02 - 2011 0 Komentarzy

► Może zacznę od końca. Mieszkam pod jednym dachem z gołębiem, a właściwie gołębicą. Nie może latać, jest wręcz skazana na życie w czterech ścianach. Postanowiłam zapewnić jej dom, najlepszy, jaki może w tych warunkach mieć, więc nie chciałam jej oddawać do azylu, gdzie będzie traktowana jak jeden z wielu poszkodowanych ptaków. Dla mnie jest wyjątkowa. Moja kruszynka. Zaryzykuje nawet stwierdzeniem, że w pewien sposób zmienia moje życie, przysparzając mi wiele radości i uciechy! Wiec  [ Czytaj więcej ]

Dodał(a) Agata dnia 26 - 02 - 2011 0 Komentarzy

► Kliknij i popatrz mu w oczy, jakie piękne przejrzyste i rozumnie patrzące na mnie z nadzieją, nadzieją na lepsze jutro i tęsknotą za wolnością. Historia gołębia grzywacza, którego nazwaliśmy Kubuś nie jest długa. Był to duży, wyrośnięty gołąb, który wpadł do pewnej hali pracowniczej, gdzie obtłukł się i zwichnął skrzydło. Po bokach miał ślady brudne od otarć, gdzie szamotał się wpadając między bębny jakiś ogromnych maszyn. Trzymany przez pracowników w małym kartonie, karmiony chlebem,  [ Czytaj więcej ]

Dodał(a) Agata dnia 26 - 02 - 2011 0 Komentarzy

► Piękna słoneczna czerwcowa niedziela, poobiedni odpoczynek przerwała mi grupka dzieci krocząca w moim kierunku. Usłyszałam tylko ciężkie westchnienie mojego męża „o nie!!!” . Jeszcze nic nie mówiąc, nie widząc zawartości ściśniętych dłoni pomyślałam „ptak”. Dzieci z radosnymi buźkami tłumaczą, że znaleźli maleństwo zaplątane gdzieś nad jeziorem. Po krótkiej lekcji dla wszystkich dzieci, co się robi jak się znajdzie takiego ptaszka i instrukcji, kiedy ptaka można wziąć ze sobą by pomóc, a kiedy nie –  [ Czytaj więcej ]