Dodał(a) Agata dnia 22 - 02 - 2011 0 Komentarzy

► Rozmnażanie ptaków w niewoli od dawna fascynuje miłośników tych zwierząt.
Od wielu wieków ludzie rozmnażali początkowo małe wróblowate ptaszki pochodzące z kontynentów innych niż europejski. Wiadomo nie od dziś, że w wielu krajach Europy hodowla europejskich ptaków, łuszczaków jest bądź to zabroniona, bądź to obwarowana specjalnymi uregulowaniami. Władze poszczególnych krajów wydają niejednokrotnie zezwolenia na odłów małej ilości ptaków.

W krajach EUROPY Zachodniej powstały przed laty związki i stowarzyszenia hodowców tychże ptaków, pozwalając na ich hodowle w warunkach niewoli. W Polsce jest całkowity zakaz hodowli, przetrzymywania, zbywania, przenoszenia z naturalnych środowisk ptaków objętych ochroną gatunkową, bądź ptaków znajdujących się na Waszyngtońskiej Liście Ptaków zagrożonych wyginięciem.Dlaczego jednak w niektórych krajach jest dozwolona hodowla rodzimych łuszczaków w niewoli a u nas zabroniona, nie wiadomo, dlaczego władze w Polsce nie chcą zgodzić się na legalizację hodowli w niewoli europejskich łuszczaków??
Przykładów hodowli w sztucznych warunkach szczygła, czyżyka, gila, dzwońca, kulczyka za granicami naszego kraju nie będę w szczególny sposób tutaj prezentował gdyż każdy z nas widział wiele filmików z takich hodowli.

Na zachodzie Europy skończyło się kłusownictwo ptaków, władze surowo karają taki proceder, jednocześnie uwarunkowania prawne pozwalają na hodowlę tych ptaków. Czyż nie mogłoby być tak i u nas ????
Niektórzy, bądź to przyznają się, że posiadają takie ptaki, bądź chciałoby je hodować pytając – „CZY MOŻNA” w sensie czy udaje się rozmnożyć nasze rodzime gatunki w niewoli.
Widocznie można co udowodnili hodowcy z krajów zachodnich. Gdyby nie schwytali w XV wieku kanarka do dziś nie byłoby żadnej hodowli tego ptaka w niewoli, tyczy się to nie tylko kanarka, piękne amadyny wspaniałe , papużki faliste do dziś w licznych stadach latają po australijskich stepach. Czy ich populacja wyginęła ??? Nasz kochany chroniony przez nas szczygieł sztucznie wcielony na tamte tereny jest bardzo liczny, a wikłacz jest szkodnikiem i dokonuje się regularnych odstrzałów.

W 1942 roku pierwszy raz udało się rozmnożyć w sztucznych warunkach sokoła wędrownego, populacja tego ptaka spadała i postanowiono rozmnożyć go w niewoli, chociaż zapewne wtedy nie było to takie łatwe.
I znów sztuczny wylęg stał się ratunkiem dla gatunku podobnie jak wylęg kondora paręnaście lat temu.
Dzięki hodowli w niewoli wiele gatunków ptaków i innych zwierząt odtworzono i wypuszczono na wolność.
Dlaczego panuje pogląd, że zwierze wypuszczone z niewoli ginie? Zrozumiałym jest że wypuszczony na wolność kanarek dzięki pięciuset letniej hodowli w niewoli zatracił swoje dzikie instynkty i wiadomo, że sobie nie poradzi.

Szczygieł przywieziony przez człowieka do USA, Tasmanii czy Australii wypuszczony na wolność licznie się tam rozmnożył.Znakomity polski ornitolog prof. Jan Sokołowski pisał, że to właśnie hobbyści okażą się ostatnią deską ratunku dla ginącego gatunku. Chciałbym naświetlić ten problem, poznać wasze zdania i opinie, chociaż mogą się znacznie różnić od moich, ale jeśli nie będziemy o tym problemie głośno mówić i dyskutować i na łamach różnych stron, związków oraz folderów, naświetlać naszych głosów i racji i – O problemie nie usłyszy nikt, zwłaszcza rządzący, którzy uchwalają ustawy, które nie zawsze są właściwe a czasami i krzywdzące dla nas, a przede wszystkim dla ptaków. Chciałbym, abyście ten problem również naświetlili w swoim gronie a tu abyśmy mogli sobie luźno na ten temat podyskutować, poznać Wasze opinie i wszystkie za i przeciw, być może Wasze głosy sprawią że coś się kiedyś w tej kwestii zmieni.

W porozumieniu z administratorem serwisu pozwoliłem sobie naświetlić ten problem. Pozdrawiam i zachęcam

Autor: Piotr Kokoszka

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.