Dodał(a) yotan dnia 3 - 03 - 2011 0 Komentarzy

fot. Jacek Krywult

► Kopciuszek, to maleńki ptaszek, który swoje siedziby nauczył się zakładać blisko człowieka. Dosłownie o krok.

Można się o tym przekonać zwiedzając Muzeum Rybołówstwa na Helu.

Muzeum mieści się w budynku dawnego kościoła. Na wysoką wieżę prowadzą kręte schody podzielane przystankami. Na najwyższej platformie, pomiędzy drewnianymi belkami, tuż pod stropem gniazdo założył sobie właśnie kopciuszek.

I nikt by się o tym nigdy nie dowiedział, gdyby nie hałas, który tam panuje. Cztery maleńkie, wiecznie głodne pisklaki wykrzykują, ile sił w maciupkich dzióbkach mają.

Nad nimi znajduje się platforma widokowa z przepiękną panoramą Helu i Zatoki Gdańskiej. Prowadzą na nią schody umieszczone w dziurze w stropie. I przez tą właśnie dziurę, przedostają się do środka rodzice kopciuszków, niosący w dziobach ptasie smakołyki.

fot. Jacek Krywult

Ileż to wysiłku musi włożyć mały ptaszek, aby wykarmić swoją rodzinę. Najpierw upolować jakąś tłuściutką gąsienicę, potem odczekać, aż nikogo nie będzie na schodach, aby wlecieć z łupem do środka. Stałem i obserwowałem wiele minut kolejne podejścia kopciuszka, aż ptak miał drogę na tyle wolną, że odważył się i sfrunął na dół. Co też się wtedy działo! Jaki hałas się podniósł w gniazdku, kiedy cztery dzióbki wyciągnęły się po jedną gąsieniczkę.

Autor: Jacek Krywult

 

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.