Dodał(a) marta dnia 3 - 03 - 2011 0 Komentarzy

fot. Eva Stets

► Szukając w ostatnich dniach pierwszych bocianów w Grecji, (czyt. posty w temacie pt „Bociany: obserwacje”) wybrałam się 17 marca 2009 ok. 90 km na północ od Alexandroupolis (Tracja), w kierunku dawnego bizantyjskiego miasta – Didimoticho. Na głównym placu tej, obecnie niedużej miejscowości (ok. 15.tys. mieszkańców) znajdują się ruiny tureckiej chluby z przed wielu lat – potężnego i najstarszego w Europie meczetu z 1418 roku, Bayazid Camii.
Tu właśnie spotkała mnie niespodzianka – meczet jest „zajęty” przez kawki. Oprócz kilku gołębi miejskich nie zauważyłam tam innych ptaków a kawek policzłam ok. 300.
Ptaki okupowały wszelkie szczeliny, szpary i dziury w murach niszczejącej budowli, w tym także minaret (fot.) a te, dla których nie było miejsca siedziały na kilku pobliskich drzewach.

fot. Eva Stets

Obserwowałam kawki razem ze znajomymi, mieszkańcami Didimoticho, w tym p. Syrmoulą Alexandrinou z Greckiego Stowarzyszenia Ornitologicznego. Dowiedziałam się, że przebywają tam cały rok (nieraz jest ich o wiele więcej) a latając po całym mieście mają zlotowisko właśnie przy (i w) ruinach meczetu. Przebywają tam do późnego popołudnia i wieczorem odlatują na noclegowisko do Turcji (w linii prostej niecały kilometr drogi), gdzie zapewne mają większy spokój niż w mieście.
Sve, po obejrzeniu kilku zdjęć oceniła to zlotowisko, jako typowe miejsce gniazdowania (dzięki za pomoc).

Obserwacja połączyła ze sobą trochę historii i ornitologii a ja mam nadzieję, że następnym razem, gdy odwiedzę znajomych na kawę…poobserwuję znowu kawki.
Na zdjęciach kilka ujęć z bliższej odległości.

Autor: Eva Stets
PwG OTOP, HOS-Hellas, bociany z Przygodzic

fot. Eva Stets

fot. Eva Stets

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.