Dodał(a) Agata dnia 3 - 03 - 2011 1 Komentarz

fot. Bastorek

► Utrzymujący się spadek zielonych miejsc i zmniejszanie się w miastach otwartych przestrzeni, coraz to więcej zagospodarowanych w mieście terenów co sprawia, że w miastach jest coraz mniej ptaków. Powiększający się proces urbanizacji ma coraz to bardziej negatywny wpływ na ilość występujących gatunków, które nie tak dawno mogliśmy jeszcze zaobserwować w naszych miastach. Niektórzy z nas jednak posiadają kawałek ziemi, przydomowego ogródka, a w nim wygospodarowane przepiękne ogrody, w których częstymi gościnami są ptaki czasami nawet rzadko już spotykane. Zadajemy sobie pytanie: co zrobić aby zamieszkały obok nas, a ich widok nie był sporadyczny?

Bardzo często spaceruję po ogródkach działkowych, alejkach domków jednorodzinnych i przyglądam się bogato urządzonym, przepięknym ogrodom. Wśród tych ogródków i ogrodów widać i te urządzone z myślą o ptakach i od razu widać kto z ich właścicieli jest  miłośnikiem ptaków.

Tak niewiele naprawdę potrzeba, by ptaki zagościły w naszym przydomowym skwerku na stałe, czasami jakaś budka lęgowa, karmnik, niewielkie oczko wodne, podstawek  wypełniony wodą, czy inny wymyślny pojnik lub zwyczajne naczynie, w którym ptaki w upalne dni znajdą odrobinę wody. Piękno naszych żywych ogrodów może żyć w harmonii z ptakami. Kolorowo kwitnące kwiaty, a wśród nich ptaki, które gdzieś tam obok mają swoje gniazdo to nie tylko kolorowy obrazek naszej wyobraźni, ale rzeczywistość, która bardzo szybko może stać się realnym obrazem naszego ogrodu. Szumiące kaskady wodne, skalniaki, oczka wodne a w nich buszujące ptaki zachwycające nas śpiewem. Bardzo wiele razy zachwycałam się nawoływaniem ptaków i podziwiałam ich cudny śpiew na drzewie obok ktorego stał mój leżak na którym sobie odpoczywaliśmy.

Tętniący życiem ogród stanie się prawdziwa atrakcją, a odpoczynek w ciszy poranku i szczebioczących ptaków wijących gdzieś obok nas gniazdo, lub karmiących swoje młode stanie się czymś bardzo atrakcyjnym. Wielu z nas upiększa swoje posesje, ogrody, pielęgnując pieczołowicie posadzone w nim rośliny, zasadzone drzewka, piękne krzewy, obok nich sztuczne zwierzątka i sztuczne ptaki. Jest więc w nas coś takiego, że podświadomie brakuje nam widoku ptaków, dlaczego nie urządzić naszego ogródka tak, by cieszyły nas te prawdziwe, żyjące na wyciągniecie naszej ręki, w drzewach i krzewach.

Obcowanie z dziką przyrodą jest czymś pięknym, co można zobaczyć nie tylko na ekranie monitora telewizyjnego w filmie przyrodniczym, czy w kamerze internetowej dostępnej 24 godziny na dobę monitorujące życie w ptasim gnieździe, ale także obok siebie w realnej rzeczywistości. Jeśli mamy ogród, spróbujmy więc zmienić go tak, by był dostępny również dla ptaków i zaspokoił ich potrzeby, a odpowiednio urządzony będzie dla nich atrakcyjny przez cały rok i cieszył nasze oko.

Jeśli chcemy by w naszym ogrodzie gniazdowały ptaki pamiętajmy by miejsce, które na ten cel chcemy przeznaczyć nie było przez nas bardzo eksploatowane. W naszych ogródkach na pewno są takie miejsca. Wszelkiego typu poradniki dla działkowców podają instrukcje jak  można do tego celu przeinaczyć cichy kąt w rogu naszej działki, sadząc krzewy, drzewa, i rośliny, które obok rosnąc nie będą wymagały codziennej pielęgnacji. Jeśli chcemy by nasz ogród był schronieniem dla ptaków przez cały rok, to pamiętajmy, że urządzając takie miejsce w naszym ogrodzie weźmy pod uwagę rośliny, które mają owoce w zimie, a które są chętnie zjadane przez ptaki: berberys, czarny i karłowaty bez, cis, głóg, jałowiec, jarzębina, kalina, dzika róża, tarnina.

Pamiętajmy jednak, że takie meni nie zaspokoi wszystkich potrzeb ptaków mieszkających w naszym ogrodzie, dlatego warto w ogrodzie zamontować karmnik w miejscu zacisznym daleko od kociego wzroku i naturalnych wrogów ptactwa, nie zapomnijmy przy tym by był osłonięty od wiatru. Zimową porą karmnik będzie miał swoich stałych gości, a i latem w nim ich nie zabraknie.

Jeśli ktoś z państwa chciałby się podzielić z naszymi czytelnikami swoim ciekawie urządzonym ogrodem, w którym mieszkają ptaki zapraszamy do dzielenia się swoimi radami, refleksjami, oraz nadesłanie fotografii autorskich zdjęć pokazujących takie miejsca, gdzie oprócz nas mieszkają jeszcze ptaki.

One Response so far.

  1. Hanka pisze:

    Agata napisała: „Jest więc w nas coś takiego, że podświadomie brakuje nam widoku ptaków, dlaczego nie urządzić naszego ogródka tak, by cieszyły nas te prawdziwe, żyjące na wyciągniecie naszej ręki, w drzewach i krzewach?”.
    No właśnie … brakuje nam ptaków. Chciałoby się je mieć blisko, jak najbliżej. Dobrze, jeśli można wykorzystać ogród do zasadzenia odpowiednich drzew, krzewów, kwiatów, ziół i chwastów. Potrzeby żywieniowe naszych ptaków, tych które żyją z nami w miastach, są zadziwiające. W książce pt.: „Ptaki w twoim ogrodzie” Dariusza Graszki-Petrykowskiego (Wyd. Klub dla Ciebie, Warszawa 2008) znalazłam mnóstwo informacji o tym, co jedzą nasze maluchy, a m.in.: szczygły – lubią wyjadać nasiona ostów, ostrożnia, mniszka pospolitego, komosy białej, tasznika pospolitego, łopianu większego i innych; bogatki – orzechy buka, nasiona drzew iglastych, orzechy leszczyny, owoce bzu czarnego, berberysu, kruszyny, ligustru, jemioły, nasiona astrów oraz łopianu; modraszki – bardzo podobnie do bogatek a ponadto – nasiona brzozy, olszy, świerka, owoce derenia świdwy, głogu; dzwońce jak sikory, ale lubią też owoce dzikiej róży, jałowca, jeżyny, nasiona gorczycy polnej, babki lancetowatej i zwyczajnej, bławatka i inne; czyże – nasiona olszy i brzozy, drzew iglastych, nasiona pokrzywy, ostów, popłochu pospolitego, ostów i łopianu; wróble – jadają wszystko, a na wiosnę zdarza im się zrywać płatki forsycji.
    Z tej wyliczanki jasno wynika, co powinno rosnąć w ogrodzie …
    Ale, ja mam tylko balkon, 1,5 m x 6 m i co? W na wiosnę od kwietnia, w lecie i na jesieni do połowy października ptaków nie karmię. Koniecznie natomiast musi być dla nich ustawione poidełko z zawsze świeżą, zimną wodą, a jeśli są warunki – również niewysoki pojemnik, w którym ptaszki mogą się wykąpać. To jest widowisko!
    A zimą, zawieszam karmniki i kupuję gotowe mieszanki karmy dla dzikich ptaków plus dodatkowo łuskam orzechy. Zjadają tego wiele kilogramów, brudzą i śmiecą, ale i one i ja – jesteśmy szczęśliwi. Na wiosnę, odwdzięczają się kolorowym, zdrowym upierzeniem i przepięknym śpiewem. A potem – są maluchy.
    Niestety, uprawianie ogrodu na balkonie, w mieście, nie wchodzi w rachubę. Rośliny w skrzyniach, donicach mogą przetrwać ewentualnie mróz ok. minus 3-5 stopni, ale jak robi się zimniej, wszystko kamienieje. No chyba, że balkon jest oranżerią. Tylko, że do takiej zamkniętej przestrzeni w zimie ptaki nie przylecą …

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.