Dodał(a) Haall dnia 28 - 02 - 2011 0 Komentarzy

fot. Grzegorz Czajka

► W niniejszym artykule chciałbym przybliżyć czytelnikom kolejną szpakowatą okazałość, jaką jest błyszczak ametystowy (Cinnyricinclus leucogaster). Ten mało popularny w polskich hodowlach gatunek szpaka stanowi nie lada gratkę i wyzwanie dla wszystkich miłośników miękkojadów. Jego niewielkie rozmiary, wyjątkowy kontrast ubarwienia, błyskawiczna aklimatyzacja w każdych niemal warunkach czynią go wyjątkowym stworzeniem w hodowli klatkowej, czy też wolierowej. Już sama nazwa tego ptaka powoduje ogromne zaciekawienie oraz budzi wielkie emocje wśród miłośników oraz hodowców ptaków egzotycznych. W tym artykule chciałbym podzielić się swymi uwagami z zakresu prawidłowej pielęgnacji tego gatunku szpaka oraz w jaki sposób przebiegają lęgi.

Błyszczak ametystowy jest zapewne unikatową ciekawostką w polskich hodowlach. Z tego co mi wiadomo obecnie w naszym kraju hodowlą tego ptaka może się pochwalić p. Grzegorz Czajka z Poznania, który w swojej hodowli posiada nie tylko błyszczaki ametystowe, ale również błyszczaki obrożne oraz szpaki bramińskie, a obecnie czeka na błyszczaki królewskie.  W latach 80-tych hodowlą tego bardzo inteligentnego szpaka z powodzeniem zajmowali się panowie: Jerzy Pakulski z Poznania oraz Roman Pawlak z okolic Warszawy. Obaj panowie z niewiarygodną wręcz łatwością bardzo skutecznie wykradali naturze sekret hodowli, jakim jest uzyskanie potomstwa. Również obaj po dziś dzień mają wielki szacunek do tych mądrych stworzeń. Z ogromnym sentymentem wspominają czasy, kiedy to właśnie te ptaki zajmowały pierwsze miejsce w ich prywatnych kolekcjach.

fot. Grzegorz Czajka

Błyszczak ametystowy dzięki swej biskupiej purpurze (samce) należy do najbardziej okazałych. Patrząc na barwną szatę samca, mieniącą się przeróżnymi kolorami metalicznymi z przewagą indygo można odnieść to samo wrażenie, gdy patrzymy na rozlaną benzynę w kałuży. Jest to efektem załamania się padającego światła w zależności od kąta ustawienia się ptaka. Natomiast samica mimo swego szaro białego, skromnego upierzenia posiada bardzo ciekawy rysunek przypominając naszego rodzimego drozda.
Szpaki te w naturalnym środowisku możemy spotkać w Afryce Południowej, głównie na obszarach Kenii, Somalii, wschodniej części Ugandy, Tansanii. To właśnie tam eksploruje otwarte przestrzenie suchej sawanny w poszukiwaniu różnorodnego pokarmu. Możemy go również oglądać w dość licznych stadach w Narodowym Parku Krugera w Republice Południowej Afryki, gdzie za drobną opłatą można nabyć ich przysmaki i karmiąc je upajać się obłędną ferią kolorów w dziesiątkach odcieni. W ich towarzystwie licznie przylatują błyszczaki purpurowe (Lamprotornis purpureus), błyszczaki obrożne (Spreo superbus) i błyszczaki królewskie (Cosmopsaurus regius).
Błyszczaki ametystowe są dość łagodnego usposobienia, w związku z czym mogą przebywać wspólnie z innymi ptakami o zbliżonej wielkość oraz tych samych upodobaniach pokarmowych. O samej hodowli tych ptaków mówi się, że nie należy ona do najłatwiejszych. Wiele zależy od trzech czynników, mianowicie od warunków bytowych, różnorodności pożywienia oraz wzajemnego dopasowania się samca i samicy. Ptaki te, podobnie jak inne gatunki szpaków wymagają trzech stref – strefy wolnego lotu, strefy ciszy oraz tzw. strefy pokarmowej, w której to ptaki odżywiając się będą czuły się swobodnie. Hodowca-opiekun powinien bacznie zwrócić uwagę, czy nowo wprowadzany pokarm jest przez ptaki pobierany, czy też może pomijany. Ma to ogromne znaczenie, gdyż przy każdorazowym podaniu nowego rodzaju pokarmu ptaki zawsze bacznie obserwują jak i badają nieznane frykasy. Jakiekolwiek zaniepokojenie powoduje u nich niechęć do spożywania nowości i silny stres, a nam może się wydawać, że nie trafiliśmy w ich gusta pokarmowe, chociaż np. w innej hodowli ten rodzaj pokarmu będzie bardzo chętnie spożywany.

fot. Grzegorz Czajka

Jak większość szpaków i te również bardzo dobrze czują się w wolierce lub obszernej klatce (70 x 70 x 200 cm), gdy jest ona bardzo gęsto obsadzona różnego rodzaju roślinnością. W wyposażeniu rewiru życiowego naszych podopiecznych powinien znajdować się niewielki basenik oraz imitacje drobnych krzewów z różnego rodzaju żerdkami, na których ptaki bardzo chętnie prezentują swe niebiańskie upierzenie przed swym opiekunem, czy też przed obliczem swej wybranki. Gdy mamy możliwość hodowania naszych szpaków w wolierce zewnętrznej, bardzo dobrze spisują się różnego rodzaju iglaki. Tego rodzaju roślinności nie należy stosować jednak w pomieszczeniach zamkniętych ze względu na wydzielanie się związków eterycznych.
Rodzaj i skład karmy stosujemy, jak dla błyszczaka obrożnego (Spreo superbus), lecz przy odchowie potomstwa przez pierwsze dwanaście dni podstawę żywienia stanowią drobne kręgowce, koniki polne, larwy much, a nawet drobne ślimaki, z którymi radzą sobie bezproblemowo. Gdy ślimak schowa się wewnątrz swej skorupy szpak bacznie będzie obserwować go z gałęzi, po czym niepostrzeżenie podlatuje puka delikatnie dziobkiem w tył skorupki. Czyni tak, aby niczego nieświadoma ofiara wystawiła czułki, a wtedy zostaje szybkim ruchem wyciągnięta ze swego obronnego fortu i zjedzona. Można tu przytoczyć jedno z kenijskich przysłów o nieco kulinarnym wydźwięku, które mówi ,,Kurczak je tak, jak mu pozwala dziób”. Między innymi po takich zachowaniach widać, że ptaki te są bardzo inteligentne i sprytne. Mówi się również, że szpaki oraz delfiny posiadają mocno rozwiniętą inteligencję z tą jednak różnicą, że tylko delfiny grają w piłkę.
Podstawowym warunkiem właściwego przebiegu lęgu jest odpowiednie dopasowanie się pary oraz osiągnięcie przez obydwa ptaki dojrzałości płciowej, co u tego gatunku przypada na wiek dwóch lat. Zdarzają się sporadyczne przypadki udanych lęgów dużo młodszych osobników. Bardzo ważne jest zapewnienie ptakom odpowiedniej przestrzeni i urozmaiconej karmy. Warto zadbać o możliwość swobodnego doboru partnerów i pełne wybarwienie się samców. W innym wypadku te niewybarwione zostaną pominięte przezsamice. Dzieje się tak, gdyż w pełni wybarwiona oraz odpowiednio wyeksponowana szata godowa samca jest odebrana przez samice, jako wizytówka jego kondycji seksualnej. Na ogół samce dojrzewają płciowo wolniej niż samice, więc nie należy się zrażać pierwszymi nieudanymi lęgami. Przyszłym rodzicom należy dostarczyć budkę lub wydrążony pieniek o wymiarach 20 cm (wysokość), 13 cm (średnica), z otworem wlotowym ok. 4,5 cm. W chwili pojawienia się nowego przedmiotu w ich rewirze lęgowym oba ptaki bacznie obserwują zmiany. Jednocześnie zaznaczają swą obecność głośnymi popiskiwaniami unosząc przy tym ogon, zwłaszcza samiec (podobnie, jak nasza rodzima sroka, gdy jest zaniepokojona). Po akceptacji swego nowego M samiec przystępuje do budowy gniazda – wnosząc różnego rodzaju budulec (pióra, włókno kokosowe, suche liście, mech itp.]) obraca się w budce i naciska piersią przyniesiony materiał formując odpowiednio kulisty kształt gniazda. Samce robią to instynktownie, wiedząc że do przekazania genów konieczne jest jak najlepsze wykonanie gniazda. W innym wypadku samica odrzuci kawalerskie zaloty, a tym samym utraci chęć przystąpienia do lęgu. Gdy gniazdo zostanie ukończone, samica znosi w odstępach jednodniowych od dwóch do pięciu jasno-błękitnych jaj. Po zniesieniu ostatniego, oba ptaki przystępują do ich wysiadywania, które trwa 14 dni. Na dzień lub dwa przed wykluciem się piskląt oboje rodzice większość dnia spędzają w budce, wyczekując cierpliwie swych potomków. Od chwili pojawienia się młodych szpaków dorosłe ptaki zaczynają je intensywnie karmić drobnymi bezkręgowcami, które są podstawą prawidłowego wzrostu i rozwoju w ich pierwszych dniach życia. Między piątym, a siódmym dniem rodzice zaczynają wprowadzać w skład ich diety owoce, mieszanki jajeczne oraz pasty serowe. Bardzo dobrym źródłem białka w te najważniejsze dni są rozbite przepiórcze jaja wymieszane z kawałkami pokruszonych biszkoptów. Również w tym okresie nie znajdziemy w gnieździe żadnych odchodów piskląt. Dorosłe ptaki zjadają je. Tu nasuwają się dwie tezy – pierwsza to taka, że czynią to z względów bezpieczeństwa. Druga, że zjadając je jeszcze raz odciągają wartości odżywcze, głównie przetrawione białko. To samo zachowanie obserwują badacze w ich naturalnym środowisku. Młode ametysty opierzają się pomiędzy drugim, a trzecim tygodniem życia. Domowe pielesze opuszczają 21-go dnia, a swym upierzeniem przypominają samice. Młode ptaki po wylocie mają ciemną tęczówkę oka, ale już po wylocie można odróżnić samce od samic – samce mają dużo jaśniejsze podbrzusze niż samice. Po opuszczeniu gniazda są jeszcze dokarmiane przez swych rodziców przez okres dwóch tygodni. Bywa i tak, że mając umieszczone w większej klatce czy wolierce dwie pary lęgowe młode szpaki tuż po wylocie są dokarmiane przez sąsiadów. Nie zaobserwowano żadnych agresywnych zachowań w tym okresie.

fot. Grzegorz Czajka

Szpaki te nadają się do hodowli mieszanych z gatunkami o podobnych rozmiarach i upodobaniach pokarmowych. Wartościowa para lub pary (trzymane razem) przy odpowiednich warunkach bytowych, jak i pokarmowych, bez najmniejszych przeszkód są w stanie wyprowadzić do trzech udanych lęgów w sezonie.
Bardzo gorąco namawiam i jednocześnie zachęcam do przygody z tym niesamowitym ptakiem, jakim jest błyszczak ametystowy.

 

Autor: Tomasz Kuziemkowski

Korekta tekstu  Maciej P.

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.