Dodał(a) Haall dnia 28 - 02 - 2011 0 Komentarzy

fot. Maciej Polkowski

► Srebrnodziobek afrykański (euodice cantans syn. lonchura cantans)

Występowanie

Srebrnodziobek afrykański zamieszkuje głównie suche, nizinne obszary Afryki od Mauretanii na zachodzie do Somalii i Kenii na wschodzie kontynentu. Liczne populacje stwierdzono również na terytorium Jemenu, a także w Portugalii i USA, gdzie ptaki te zostały przywiezione przez hodowców, a następnie najprawdopodobniej uciekały z hodowli i przystosowały się do nowego środowiska. Naturalnym biotopem tego gatunku są suche afrykańskie sawanny, chociaż zdarza się, iż występuje również w terenach górzystych, nawet na wysokości 2 tys. m npm.
Znane podgatunki to: euodice cantans cantans (forma nominalna) występujący w zachodniej i centralnej Afryce, euodice cantans inornata syn. euodice cantans orientalis występujący w północno-wschodniej Afryce i na Półwyspie Arabskim. Co do drugiego podgatunku naukowcy nie są pewni, czy nie są to czasem dwa oddzielne.

Wygląd i zachowanie

fot. Maciej Polkowski

Samiec i samica wyglądają identycznie, w ubarwieniu brak jest cech odróżniających płcie. Długość ciała to ok. 11 cm, ogólny kolor upierzenia jest kremowo-brązowo-szary. Wierzch ciała jest brązowy przechodzący w ciemniejszy na skrzydłach, do prawie czarnego na pierwszych lotkach. Ogon czarny. Spód ciała kremowy przechodzący w jasny kremowo-szary do białego na brzuchu i piórach podogonowych. Na bokach mogą występować poprzeczne ciemniejsze paski. Dziób srebrny, nogi różowo-szare.
Samca możemy odróżnić od samicy jedynie po śpiewie. Czasami, szczególnie u ptaków z jednego miotu i utrzymywanych w identycznych warunkach, widać różnicę w kształcie głowy, budowie ciała i barwie dzioba. Samica może mieć węższą głowę, drobniejszą budowę, a kolor dzioba przechodzący w różowy.

fot. Maciej Polkowski

Dorosłe samce chętnie i często śpiewają, przyjmując przy tym charakterystyczną pozę. Popisujący się śpiewak przysiada lekko na łapkach, wyciąga głowę do przodu i w dół, jakby się garbił. Śpiew składający się z kilku różniących się od siebie zwrotek różnych treli wydobywa się z gardła przez zamknięty dziób. Czasami w większej grupie trudno jest wychwycić, który osobnik właśnie śpiewa. Zdradza go jedynie przyjęta poza, nastroszone i wibrujące pióra na gardle i czasami lekkie kołysanie się na boki.
Poza formą nominalną występują również mutacje barwne – beżowa zwana również cynamonową, czekoladowa (ciemnobrzucha lub czarnobrzucha), ino (kremowa) i biała. W publikacjach internetowych pojawiają się również wzmianki o szekach i mutacji srebrnej, ale do tej pory nie natrafiłem na żadne fotografie tak ubarwionych ptaków. Problemem jest, szczególnie w naszej krajowej nomenklaturze, utrzymanie jednolitego nazewnictwa, więc zdarza się, iż w różnych publikacjach te same mutacje, czy odmiany barwne nazywane są inaczej.
Młode ptaki niezależnie od mutacji są bardzo podobne do dorosłych osobników. Pierwsze pierzenie rozpoczynają około 2 miesiące po wyjściu z gniazda. Wtedy też młode samczyki, jeszcze nieudolnie, ale za to z wielkim zapałem, zaczynają naukę śpiewu. Przysuwają się lub podlatują do śpiewającego dorosłego samca i wyciągając głowy nasłuchują jego śpiewu. Takie nasłuchiwanie jest praktykowane również przez dorosłe ptaki – bardzo często kilku melomanów przepycha się z głowami wyciągniętymi w kierunku solisty, co najczęściej kończy się zepchnięciem artysty z gałęzi i zakończeniem koncertu.
Wieczorem, przed „ułożeniem” się do snu ptaki przytulają się do siebie a maruderzy, którym przyszło spać z brzegu bezpardonowo wciskają się w środek wywołując tym samym zamieszanie i niejednokrotnie krótkie utarczki, czy bójki. Po kilkunastu minutach towarzystwo uspokaja się i grzecznie przesypia do rana. Podobne sytuacje zdarzają się w ciągu dnia, kiedy ptaki ucinają sobie krótką drzemkę lub po prostu siadają na odpoczynek.
Pary, które tworzą związek zawsze starają się być blisko siebie, siedząc na gałęzi przytulają się i czyszczą sobie piórka.

Utrzymanie

Srebrnodziobki są ptakami stadnymi i lubią przebywanie w większej grupie, najlepiej swojego gatunku, ale dobrze zgadzają się z innymi przedstawicielami drobnej egzotyki. Należy jednak pamiętać, że są blisko spokrewnione z mniszkami i łatwo mogą się z nimi krzyżować dając bezpłodne bastardy. Są łatwe w hodowli i niezbyt wymagające jeśli chodzi o warunki bytowe i pożywienie. Dla parki srebrnodziobków wystarczy klatka kwadratowa klatka o boku 30 cm, ale utrzymywanie tych małych, ale ruchliwych ptaków przez dłuższy czas w takiej przestrzeni może niekorzystnie odbić się na ich samopoczuciu. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest przestronna woliera zewnętrzna, gdzie ptaki mogą przebywać od kwietnia do października. Pod warunkiem, że temperatura nie spada poniżej 10 stopni – wtedy lepiej jest je przenieść do ogrzewanego pomieszczenia lub zabezpieczyć wolierę przed przeciągami. Wielu zachodnich hodowców trzyma te ptaki w wolierach cały rok, jednak dłużej utrzymujące się niskie temperatury przy dużej wilgotności powietrza mogą doprowadzić do chorób lub nawet śmierci.
Jako pokarm służy standardowa dla drobnicy mieszanka nasion, głównie proso żółte, zielone, czerwone, japońskie, senegalskie, kanar, murzynek, nasiona traw, sałaty, cykorii, babki lancetowatej, wiesiołka dwuletniego. Poza okresem lęgowym podajemy nie częściej niż 2 razy w tygodniu kiełkowane nasiona, pokarm jajeczny, suszone owady. W okresie lęgowym częstotliwość należy zwiększyć pamiętając, że od złożenia pierwszego jajka zaprzestajemy podawania pokarmów białkowych. Wznawiamy dopiero po wykluciu się piskląt. Jako dodatki do diety polecam proso w kłosach oraz świeże i suszone zielonki, czyli gwiazdnicę, mniszek lekarski, krwawnik, pokrzywę, sałatę, cykorię, jeżówkę wąskolistną a także marchew, ogórek, jabłko. Nie powinno zabraknąć oczywiście sepii, gritu, drobnego piasku z mielonymi muszlami. Dodatkowo można podawać markowe (te najtańsze z zoologika lepiej sobie odpuśćmy) preparaty witaminowe i mineralne, ale przy bogatej i zbilansowanej diecie nie jest to konieczne.
Jak wszyscy przedstawiciele drobnej egzotyki, srebrnodziobki uwielbiają kąpiele. Do wody (nie głębszej niż 2 cm, inaczej będą się bały wejść) możemy raz w tygodniu dodać kroplę lub dwie jodyny, co pozwoli na uzupełnienie niedoborów jodu w organizmie i korzystnie wpłynie na wygląd piór.
Przy zachowaniu podstawowych zasad higieny i pielęgnacji nie musimy się obawiać chorób, jakie mogą się przytrafić naszym podopiecznym. Ptaki te nie są szczególnie wrażliwe na przypadłości związane z zarażeniem się bakteriami, wirusami czy pierwotniakami, więc jeśli poświęcimy im wystarczającą ilość czasu i uwagi będą cieszyły nas swoim sympatycznym śpiewem i zachowaniem przez długie lata. Chociaż średnia długość życia wynosi ok. 5 lat, to znane są przypadki dożywania osobników tego gatunku do 10, a nawet 12 lat.

fot. Maciej Polkowski

Rozmnażanie

Czteromiesięczne ptaki są teoretycznie dojrzałe, jednak stanowczo odradzam podejmowanie prób ich rozmnożenia w tak młodym wieku. Istnieje niewielka szansa, że tak młode ptaki pomyślnie wyprowadzą lęg, a obciążenie organizmu może spowodować poważne powikłania. Do lęgów powinno się dopuszczać samce nie młodsze niż 6 miesięcy i samice, które ukończyły 9 miesięcy życia. Jeśli trzymamy stado tych ptaków w obszernej wolierze nic nie stoi na przeszkodzie, aby tam odbywały lęgi. W klatkach lepiej zapewnić przebywanie osobno dla każdej pary dlatego, że samce przeganiają się z samic w trakcie kopulacji i większość jajek (czasami nawet wszystkie) jest niezapłodniona. Na małej powierzchni ptaki będą też zaglądały do zajętych budek, stresując wysiadujące samice. Mogą też wybierać materiał na gniazdo, a nawet przeganiać dotychczasowych mieszkańców. Dla parki przeznaczonej do rozrodu najlepiej jest przeznaczyć klatkę o minimalnych wymiarach 60 x 40 x 40 cm z zawieszoną budką otwartą lub zamkniętym koszyczkiem wiklinowym. Jako budulec mogą służyć źdźbła trawy, włókno kokosowe, szarpia. Moje srebrnodziobki nie interesowały się w ogóle białą szarpią, za to szarą i brązową tak. Gniazdo budowane jest przez samca przez 2-3 dni i jest bardzo niedbałe. Zdarza się, że na dnie budki samiec układa kilkanaście źdźbeł trawy i uważa gniazdo za skończone.

fot. Maciej Polkowski

Należy wtedy trochę pomóc matce naturze i włożyć do budki większą ilość budulca, formując palcami nieckę na jajka. W trakcie budowy samiec intensywnie śpiewa i zaleca się do samiczki. Siadając koło niej rozpoczyna swoją piosenkę niby od niechcenia. Potem rozkręca się prezentując wszystkie swoje walory. Stroszy pióra na gardle i szeroko rozpościera ogon. Unosi się na nogach i rytmicznie balansuje ciałem z jednej nogi na drugą jednocześnie wykręcając ogon raz w jedną, raz w drugą stronę. W kulminacyjnym momencie swojego popisu zbliża się do partnerki delikatnie dotykając ją dziobem. Jeśli samica jest gotowa do kopulacji i odpowiada jej kandydat przykuca koło niego schylając głowę i energicznie machając ogonkiem na boki. Jest to wyraźny sygnał dla zalotnika, który przerywa występ i wtedy następuje kopulacja. Po 6-10 dniach samica składa pierwsze jajko. Kolejno każdego następnego dnia, najczęściej rano, składa kolejne, a wysiadywanie zaczyna od czwartego, piątego jajka. W jednym lęgu może złożyć nawet 12 jaj, ale jest to rzadkość. Średnio jest ich od pięciu do siedmiu. Wysiadywanie trwa około 12 dni, głównie wysiaduje samica, ale samiec zastępuje ją w trakcie posiłków i pielęgnacji upierzenia. Młode rodzą się gołe i są bardzo ciche. Pierwsze słyszalne piski młodziaków zaczynają wydobywać się z gniazda dopiero w drugim tygodniu ich życia. Po około 20 dniach karmienia przez obydwoje rodziców młode wyfruwają z gniazda, a po 2 tygodniach potrafią już same jeść. Młode srebrnodziobki są bardzo płochliwe i może się zdarzyć, że przy kontroli gniazda w ostatnich dniach ich pobytu wylecą z niego. Jest to o tyle niebezpieczne, że nie potrafiąc jeszcze dobrze kontrolować toru lotu uderzają w ściany klatki, gałęzie i inne przedmioty, co może spowodować poważne obrażenia.

fot. Maciej Polkowski

W drugim tygodniu po wyprowadzeniu pierwszego lęgu para zaczyna przygotowania do kolejnego. Samiec poprawia gniazdo i powtarza zaloty. W tym czasie można wyjąć budkę i ją wyczyścić – młode srebrnodziobki załatwiają się na ścianki budki, a rodzice nie wynoszą odchodów. Po wyczyszczeniu i umyciu budki należy włożyć do niej odpowiednią ilość budulca i uformować palcami nieckę na jajka. Kiedy pojawi się pierwsze jajko młode należy przełożyć do osobnej klatki, gdyż na noc wszystkie będą się pchały do gniazda, co może doprowadzić do uszkodzenia jaj. W jednym sezonie lęgowym srebrnodziobki mogą wyprowadzić 3 lęgi. Do większej ilości nie należy dopuszczać, gdyż wyczerpana samica może mieć problemy z lęgami w następnym sezonie, a osłabiony organizm jest bardziej podatny na wszelkiego rodzaju choroby.

Kilka słów hodowcy

fot. Maciej Polkowski

Srebrnodziobki afrykańskie nie są zbyt popularne w polskich hodowlach, ustępują pola ładniej ubarwionym przedstawicielom drobnej egzotyki. Ze względu na niewygórowane wymagania bytowe, przyjemny dla ucha śpiew i sympatyczne zachowanie polecam te ptaki nawet początkującym hodowcom. Wiele radości sprawi obserwacja, szczególnie w większej grupie składającej już z 4-6 osobników, bogatych zachowań społecznych tych ptaków. Nie bez znaczenia dla młodych i mniej doświadczonych pasjonatów jest również stosunkowo łatwe rozmnażanie tych ptaków, więc w krótkim czasie można cieszyć się przychówkiem i powiększeniem posiadanego stada.

Tekst i fotografie: Maciej „Haall” Polkowski

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.