Dodał(a) Haall dnia 26 - 02 - 2011 0 Komentarzy

fot. Grzegorz Czajka

► Każdy hodowca szpaków, wcześniej czy później jest w stanie zaobserwować osobliwe zachowania swych pupili. Jeśli mowa o szpaku pagodzie to na pierwszy plan wysuwa się nam ich wrodzona inteligencja, ciekawość wszystkiego, co się wokół nich dzieje. O zachowaniu w hodowli jak i warunkach bytowych oraz żywieniowych.

Sturnus Pagodarum

Na temat szpaka pagody napisano już wiele artykułów, a nawet bym powiedział rozpraw naukowych dotyczących jego wrodzonej inteligencji. Zdumiewające, w jaki sposób ten 19cm. szpak nie ujmujący w żaden sposób piękną kolorystyką swego upierzenia rozpoczyna swój triumfalny marsz pośród wielu innych błyszczących szpaków, które to z kolei przytłaczają ludzkie oko swą gamą metalicznie-barwnych piór.

Jest cały szereg powodów, które stawiają szpaka pagode na pierwszym miejscu. Mam tu na myśli ich niezrównany iloraz inteligencji względem innych ptaków wywodzących się z tej samej rodziny. Zachowania godowe jak i sam sposób odchowywania potomstwa sprawiają, iż są ptakami czarującymi o nie przemijającej atrakcyjności. Pagoda – szpaki zamieszkują Indie, Nepal, Cejlon a także Pakistan. Wyśmienite warunki do życia stwarzają im naturalne czynniki przyrodnicze, a mianowicie przemysł rolniczy. Zwłaszcza plantacje kawy, herbaty, trzciny cukrowej, bawełny, ryżu czy kukurydzy występują one głównie w strefie międzyzwrotnikowej w Azji. Charakterystyczna dla tego typu gospodarstw jest uprawa monokulturowa inaczej mówiąc, uprawa danej rośliny jest prowadzona przez wiele lat. To właśnie w Indiach występuje obecnie największa populacja tych latających inteligentnych stworzeń z kilku względów. Po pierwsze poziom kultury rolnej. Czyli tradycyjne gatunki roślin dla danego regionu jak i ich metody upraw. Dość często uprawy te są pracochłonne i wymagające tylko ręcznej pracy człowieka jak ma to miejsce przy uprawie herbaty. Co sprawia, że ptaki bardzo chętnie i bez najmniejszych obaw plądrują te uprawy pod względem poszukiwania różnych drobnych owadów. Po drugie powierzchnia Indii, stanowiąca 3,3 miliony kwadratowe czyni ten obszar z nastawieniem na przemysł rolniczy, indywidualnym miejscem dla tych szpaków na naszym globie. To właśnie tam pagody mają swoje ptasie Eldorado. Po trzecie kultura, oraz religia ludzi zamieszkujących właśnie te tereny, którzy charakteryzują się ogromną miłością do zwierząt jak również ptaków. Dzieje się to za sprawą ich wyznania, jakim jest hinduizmu. Pierwszorzędnym przykładem tego niech będzie paw, który jest w Indiach ptasim symbolem narodowym. Kolejnym zwierzęciem, które zostało otoczone ogromną czcią jest krowa. Jak pamiętamy z pierwszych lekcji geografii hindusi pod żadnym pozorem nie zabiją tego stworzenia. W celu konsumpcyjnym jak również, gdy zdarzy się, kiedy zatarasuje im drogę. Wówczas to cierpliwie poczekają aż sama ustąpi lub z pełnym kunsztem sami ją ominą. Dzieje się tak za sprawą właśnie ich religii, w której to wierzą w reinkarnację, czyli wędrówkę dusz. Ptaki w swym naturalnym środowisku część dnia spędzają w koronach drzew, rzadkich lasów liściastych, a resztę przeznaczają na pieczołowitym przeszywaniu podłoża w celu zaspokojenia swych potrzeb pokarmowych. Na wolności szpaki te również można spotkać w niewielkich grupach w pobliżu ludzkich zabudowań, oraz drobnych akwenów wodnych, w których z upodobaniem zażywają kąpieli.

Należą do grupy ptaków bardzo odpornych temperaturowo. W związku, z czym można je trzymać z powodzeniem od wczesnej ciepłej wiosny do jesieni w ogrodowych zewnętrznych wolierkach jak czynią to nasi zachodni koledzy hodowcy. Decydując się na ich hodowlę warto przestrzegać kilku dość istotnych zasad. Zakup ptaków powinien być w miarę naszych możliwości z pewnych źródeł – hodowli. A nie jak ma to miejsce w większości przypadków dokonywania zakupu na giełdach, czy różnego rodzaju wystawach. Gdzie sprzedający pseudo-hodowcy czy handlarze w większości sprzedają ptaki bezpłodne, zwyrodniałe genetycznie lub takie, które same się okaleczają. Jest to dość częsta przypadłość psychiczna tychże ptaków, ponieważ ich poprzedni właściciel trzymał sobie takiego ptasiego przyjaciela w klatce i z powodu braku czasu, czy też większego zakresu obowiązku ograniczył swój kontakt do wymiany wody czy karmy. Ptak z braku zainteresowania jego osobą zaczyna sam sobie wyszukiwać zajęcia i pierwszym symptomem jest początkowe podskubywanie swoich piórek. W niektórych przypadkach dochodzi do tego, że dany osobnik, który stracił sterówki w ogonie, oraz lotki w skrzydełku lub obu, zatraca możliwość swobodnego lotu. Co zaczyna wprowadzać go w osobliwy stan dyskomfortu, jak i nadmiernej wrażliwości na stres. A co za tym idzie błyskawicznie obniża działanie jego układu odpornościowego. W związku, z czym ptak próbując się wzbić w górę robi nie skoordynowane przewroty w tył lub na bok dodatkowo okaleczając sobie głowę, co w konsekwencji kończy się trwałym kalectwem, a niekiedy nawet śmiercią stworzenia.

Bezpośrednio po zakupie pamiętajmy, że dane osobniki powinny być odrobaczone, oraz zaszczepione, gdyż jest to kluczową sprawą zanim zostaną wdrożone do nowej hodowli. Piszę o tych przykrych symptomach, gdyż sam tego doświadczyłem. Jednocześnie chciałbym ostrzec przyszłych miłośników, na co zwrócić uwagę przy zakupie ptaków.

Hodowla

fot. Grzegorz Czajka

Klatka czy woliera, to jeden z największych dylematów każdego miłośnika tych urokliwych stworzeń. Zasada jest prosta im większy rewir lęgowy tym większe prawdopodobieństwo uzyskania zdrowego potomstwa od swych skrzydlatych podopiecznych. O ile takowy cel zakładamy. Natomiast, jeśli ma to być nasz przyjaciel na dobre i na złe wystarczy klatka o wymiarach 45-45-60 cm. z możliwością codziennego rozprostowania skrzydeł, czyli wylotu z niej. Urządzając naszym milusińskim ich własne M. Należy pamiętać, że wprost przepadają, gdy w ich otoczeniu znajduje się jak najwięcej zieleni, różnego rodzaju bluszcze, pospolite skrzydłokwiaty, fikusy beniaminki oraz fikuśnie rozgałęzione żerdzie. A służy to temu, iż samce każde tego rodzaju stanowisko, czyli dodatkowy patyk, wykorzystują jak kolejne miejsce, na którym swym miłosnym trelem starają się wabić swe prze urokliwe partnerki. Kolejnym dość istotnym elementem wystroju jest zainstalowanie drobnego baseniku gdyż szpaki uwielbiają codzienną kąpiel. Dno wolierki powinno składać się z trzech rodzajów podłoża leśnego mchu, drobnej kory leśnej jak i ziemi. Nasi podopieczni z ogromnym zamiłowaniem będą przeszukiwać ten rodzaj podszycia w celu znalezienia drobnych bezkręgowców, jak również będzie ono służyło jako dobre chwilowe schronienie dla świerszczy, koników polnych lub innego żywego pokarmu. Dla samych ptaków przeszukiwanie tego rodzaju podszycia będzie ciągłym zaciekawieniem a dla samego hodowcy podglądaniem ich naturalnych odruchów. Jednak bezwzględnie musimy przestrzegać, aby ten rodzaj podłoża był zawsze zwilżony wodą. W innym wypadku dość często dochodzi do podrażnienia nozdrzy, co w dalszym czasie powoduje infekcje układu oddechowego. Te inteligentne ptaki są dość stosunkowo łagodne i nie przejawiają żadnej agresywności wobec swoich jak i innych współmieszkańców. Jednak nie powinno się ich łączyć w wspólnej wolierce z drobnymi egzotycznymi gołąbkami. Ponieważ szpaki są wyśmienitymi grabieżcami ich dopiero, co wyklutych piskląt. A czynią to bezpardonowo, początkowo oboje prześladują rodzica siedzącego w gniazdku na młodych, następnie czekają na odpowiedni moment wykradzenia jednego z dopiero, co wyklutych piskląt, gdy się to uda młody gołąbek zostaje zabity a następnie zjedzony poczym wracają po drugie pisklę. Pożywienie szpaków nie jest zbyt kłopotliwe gdyż ich dieta składa się z ogólnie dostępnych pokarmów codziennego użytku. Najczęściej są to sezonowe owoce jak i warzywa. Natomiast nie podajemy naszym skrzydlatym podopiecznym cytrusów, ewentualnie sporadyczne ilości czerwonego grejfruta. Najchętniej spożywane warzywa to tarta marchewka, burak czerwony, korzeń pietruszki, selery, zielony ogórek, papryka czerwona, żółta, biała. Ponadto różnego rodzaju miękkie pokarmy tzw. jajeczne na bazie biszkopta, wafla z domieszką suszu jajecznego, suszonych owoców oraz drobnych owadów. Są one na tyle istotne w ich diecie, ponieważ posiadają w sobie niezbędne składniki pokarmowe, dzięki którym nasze ptaki mogą funkcjonować bezproblemowo. Jednak pamiętajmy, aby sporządzana karma była zawsze wilgotna w innym wypadku ptaki nie będą zainteresowane suchą konsystencją danej mieszanki. Te pokarmy z łatwością możemy nabyć w każdym renomowanym sklepie zoologicznym a i w razie potrzeby uzyskać tam odpowiedzi na nasze nurtujące pytania. Z pokarmów białkowych to szpaki uwielbiają różnego rodzaju drobne owady, w każdej postaci żywej, suchej czy mrożonej. Z białka zwierzęcego to gotowane jajko [zawsze 10min] chudy biały ser, oseski mysie oraz jednodniowe pisklęta drobnych łuszczaków, które w ich naturalnym środowisku niekiedy bywają podstawą ich diety. Aby uniknąć suchej konsystencji pokarmów jajecznym można sporządzić tzw. pastę. Czyli gotowane jajko plus biały ser, następnie oba składniki dobrze wymieszać widelcem poczym dodać dany rodzaj mieszanki jajecznej [owocowej lub z insektami] tarte warzywa lub owoce, jeden gram sproszkowanego nektaru dla lorys lub wibovitu [pomarańczowy] wszystko wymieszać i podać z samego rana a na wieczór zabrać, aby uniknąć zepsucia karmy. Ilości odpowiednich składników dobieramy w zależności od pogłowia naszych podopiecznych w hodowli. Ten rodzaj pokarmu odgrywa ogromną rolę przy odchowie młodych szpaków, gdyż rodzice bardzo chętnie nim dokarmiają swe potomstwo zwłaszcza od drugiego tygodnia ich życia. Woda do picia powinna być zawsze świeża, dla bezpieczeństwa naszych podopiecznych najlepiej dwa do trzech razy dziennie zmieniana. Do wody nie ma potrzeby podawania jakichkolwiek witamin, lub innych mikroelementów. Gdyż mając tak różnorodnie zbilansowaną ofertą pokarmową sądzę, że posiadają nie zachwiany rytm ich naturalnego żywienia. A tylko odpowiednio dobrana dieta gwarantuje właściwe nakłonienie ptaków do rozrodu.


fot. Grzegorz Czajka

Rozród

Przystępująca para do lęgów powinna mieć ukończone minimum dwa lata. Zdarza się, że ptaki, które ukończyły pierwszy rok życia również przystępują do udanego lęgu. Choć zachodni koledzy – hodowcy, jednym głosem twierdzą, aby para hodowlana była w pełni wartościowa powinna być w wieku trzech lat. Gdyż dopiero w tym wieku ptaki osiągają w pełni prawidłowo wykształcony instynkt macierzyński. Para rozrodcza najchętniej akceptuje naturalne budki lęgowe, czyli pieniek z wydrążonym otworem wlotowym 6 cm , średnica wewnątrz powinna wynosić 20 cm, natomiast wysokość max. 30cm.

Od chwili zawieszenia ich ptasiego M szpaki błyskawicznie bardzo intensywnie zaczynają się interesować kolejnym elementem pojawiającym się w ich rewirze lęgowym. To też wtedy większość dnia poświęcają na mocnym zaznaczeniu przywiązania do swego partnera. Polega to na tym, iż siadają naprzeciw siebie po czym stroszą swoje piórka na głowie jednocześnie wachlując ogonkiem. Zawsze pozostają w kontakcie wzrokowym, wydając przy tym różnego rodzaju gwizdy, oraz gdzieś wcześniej zasłyszane dźwięki. Po tych miłosnych ceremoniałach dochodzi do penetracji wnętrza budki, a najdalej za dwa dni ptaki już zaczynają znosić do niej budulec. Najczęściej są to suche części roślin, drobne patyczki, pióra, suche liście, suchy mech, bardzo dobrym materiałem jest również włókno kokosowe, z którego samiec pięknie wije kuliste gniazdo. Samica znosi w jednodniowych odstępach od 3 do 6 jaj. Po zniesieniu ostatniego zaczyna się okres ich inkubacji, który trwa 14 dni. W wysiadywaniu jaj udział biorą oboje rodzice jednak w nocy na jajkach siedzi wyłącznie samica. Natomiast samiec pełni straż na zewnątrz budki bacznie obserwując wszelkie ruchy i w razie zagrożenia alarmuje przenikliwym głosem. Na dzień lud dwa dni przed wykluciem potomstwa rodzice znoszą do budki zielone części roślin. W ten sposób postępuje cała szpakowata rodzina. W chwili pojawienie się pierwszych młodych rodzice zachowują się dość nerwowo i zaczynają poszukiwać a następnie zanosić do budki drobne bezkręgowce. Przez pierwszy tydzień są to drobne koniki polne [max 1,5cm], mrówcze kokony, drobne świerszcze lub larwa mącznika [bez chityny]. W innym wypadku pisklęta padną, z przyczyny zaczopowania się właśnie chityną gdyż jeszcze ich układ pokarmowy nie posiada odpowiednich ilości enzymów trawiennych. Po ukończeniu 10 dnia życia rodzice zaczynają dokarmiać swe maluchy pastą jajeczno – serową oraz wprowadzają owoce. Zazwyczaj są to jagody, gruszka, winogrono można również zacząć podawać w tych dniach gotowany ryż. Lecz tu trzeba być ostrożnym w serwowaniu jego ilości, mimo iż jest on bardzo dobrym źródłem węglowodanów to jego nadmiar często prowadzi do nadkwasoty tak młodych organizmów a tym samym można zatracić udany lęg.
Młode pagody upierzenie uzyskują w drugim tygodniu życia a 21 dnia od chwili przyjścia na świat pierwszy raz opuszczają swe rodzinne gniazdko. Po wylocie są jeszcze dokarmiane przez swych troskliwie opiekujących się nimi rodzicami. Okres ten trwa około dwóch tygodni. Młodzież po opuszczeniu swego rodzinnego lokum różni się barwą swego upierzeniem od dorosłych ptaków. Ich piórka są koloru szaro brązowego na głowie nie posiadają w pełni wyrośniętego czuba. Kolor dzioba młodych pagodynek jest koloru słomkowego, gdzie w jego kącikach widać jeszcze młodzieńcze zajady. Młode szpaki można również poznać po źrenicy oka, która u młodych tuż po wylocie jest ciemna. W pełni naturalną szatę swych piórek, uzyskują dopiero po drugim pierzeniu.

Myślę, że w niniejszym artykule zachęciłem kilku kolejnych pozytywnie zaświergolonych miłośników szpaków, których gorąco namawiam do ich hodowli.

Autor: Tomasz Kuziemkowski

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.